Tworzę unikatowe, ceramiczne zegary, które nie tylko odmierzają czas, ale są małymi dziełami sztuki, dodającymi charakteru każdemu wnętrzu. Od ponad 10 lat w mojej domowej pracowni na Pomorzu łączę pasję, precyzję i radość z tworzenia.
Moi klienci mówią, że zegary Eweolo mają „to coś” – przyciągają wzrok, budzą emocje, wywołują uśmiech. Dla niektórych stają się sercem kuchni, dla innych – wyjątkowym prezentem, który zapada w pamięć na lata.
Wciągnęłam się w glinę przypadkiem… i nie mogę przestać. Kocham tworzyć rzeczy inne niż wszystkie – ręcznie, powoli, od podstaw. W czasach masowej produkcji lubię iść pod prąd, wybierać własną ścieżkę, nie spieszyć się, cieszyć się każdym etapem pracy. Dlatego działam w ramach małej działalności, wypalam zaledwie kilka prac miesięcznie – dzięki temu moja pasja nie zamienia się w rutynę.
Wybieram tradycyjną technikę – od surowego kawałka gliny, przez wałkowanie, formowanie, aż po wypał w temperaturze 1060°C. To proces, który uczy cierpliwości i uważności. Czasem łapię się na tym, że machinalnie powtarzam te same ruchy, jakbym wpadła w ceramiczny trans – i w tym właśnie odnajduję radość.
Jeśli szukasz zegara, który będzie nie tylko praktyczny, ale i piękny – jesteś we właściwym miejscu.
Tworzę zegary, które dopasują się do Twojego wnętrza, stylu i potrzeb – czy to będzie marynistyczny domek nad morzem, nowoczesna kuchnia, czy pokój dziecka. Możesz wybrać gotowy wzór lub razem stworzymy coś zupełnie nowego – specjalnie dla Ciebie.
Zegar, który będzie niepowtarzalny – nie znajdziesz drugiego takiego samego.
Kontakt bezpośredni ze mną na każdym etapie tworzenia.
Spokój – nie pracuję na ilość, dbam o jakość i szczegóły.
„Zegar prezentuje się wspaniale. Uwielbiam na niego zerkać.” – Joanna
„Najbardziej trafny zegar, jaki mogłem sobie wymarzyć.” – Ryszard
„Zegar wygląda jak prezent z Włoch, a nawet staranniej wykonany.” – Emilia
Zajrzyj do mojej galerii ➡️ www.eweolo.pl/pomysł-na-zegar
Poznaj więcej opinii ➡️www.eweolo.pl/opinie

powstała przez przypadek – od pierwszych liter mojego imienia i nazwiska. Kiedy lepiłam swoją pierwszą glinianą pracę (pewnie jak wielu – miseczkę z wałeczków 😊), machinalnie podpisałam się „eweolo” i… tak już zostało

trafiłam do pracowni Gdańskiego Archipelagu Kultury Plama zupełnie przypadkiem – namówiła mnie koleżanka ze studiów. Ona skończyła przygodę z gliną po kilku zajęciach, a ja zostałam na kilka lat. Lepiłam pod okiem niezwykłej ceramiczki i nauczycielki – Wioletty Ulatowskiej (jej prace znajdziesz m.in. na fanpage'u DHU Ceramiki).
Zanim odkryłam, że to właśnie glina i zegary są moim miejscem na świecie, przeszłam sporo różnych ścieżek.
Trochę jak Kwiatkowska – żadnej pracy się nie bałam. Pracowałam przy budowie dróg, planowałam produkcję puzzli, zamawiałam materiały z całego świata do produkcji łączeń kolejowych. Obsługiwałam internetowe sklepy – golfowy i crossfitowy, współtworzyłam jarmark rękodzieła w sieci. Działałam w biurze podróżniczki, która organizowała safari do Afryki.
Wszystkie te doświadczenia czegoś mnie nauczyły – ale to właśnie glina i zegary porwały mnie na dobre. Tu znalazłam swoje tempo, swój rytm i sens pracy rękami.
